|
Przestrzeń budowana jest przez słowo i emocję, za rekwizyt
wystarczy światło-ogień i białe tkaniny. Słowo zatem staje
się głównym nośnikiem dramaturgii, głównym ale nie jedynym.
To, co widzialne dopełnia miarę. Po pierwsze: biel ze
wszystkimi konotacjami, jakie ze sobą niesie: niewinność,
czystość, pokój, śmierć. Po drugie: ogień, symbol światła,
ciepła oczyszczenia, życia i zniszczenia - żywioł. Po
trzecie: tkaniny. W spektaklu są niemal wszystkim: okryciem,
lustrem, posłaniem, wiatrem, wodą, drogą itd. Na koniec konstrukcja bohatera. Oto
literacka jedna Salome rozprasza się na scenie na pięcioro postaci.
Co więcej, każda z nich wydaje się w jakimś sensie reminiscencją
Salome. Rodzi się pytanie kim jest Salome, lub: czy Salome to ja? Salome Białego Teatru jawi się jako obraz kondycji człowieka współczesnego, postmodernistycznego. Przedstawiony bohater jest pełen wewnętrznych sprzeczności, doświadczony przez cierpienie. Buntuje się przeciw Bogu i losowi, a jednocześnie poszukuje boskiego ideału, spełnienia, miłości i w imię tych wartości gotów jest do poświęceń i ofiary. Salome to po prostu zwyczajny człowiek.
Nagrody i wyróżnienia: |